poniedziałek, 23 grudnia 2013

UWAGA INFO :)

W związku z jutrzejszymi urodzinami naszego Louisa powstały różne akcje na twitterze, ale ta mnie najbardziej zachwyciła więc postanowiłam ona najbardziej spodoba się Louisowi :)
Więc tak :
- Nosimy paski
- Jemy marchewki
- Mówimy na wszystkich 'wieśniak' xD
- Jesteśmy bezczelni
- Mówimy z brytyjskim akcentem
- Sprawiamy, żeby '‪#‎happybirthdaylouis‬­' trafiło do trendów
- Piszemy na nadgarstku "Boo Bear"

jest też druga akcja która mi się spodobała.
Ustawiamy sobie ta twitterze to zdjęcie na ikonkę i dajemy nazwę "I'M FEELENG 22" :) dla zabawy ;p
to tyle :) 

sobota, 21 grudnia 2013

Imagin o Larrym

Po wywiadzie Louis, Harry i Niall wybrali się do kawiarni. Liam i Zayn poszli ze swoimi dziewczynami na zakupy. Niall znał tajemnicę Larrego więc przy nim chłopacy mogli być sobą.
-Louis ja już tak nie mogę ...
-Nie martw się kochanie damy radę. Razem.
-Ale ja już mam dosyć ukrywania się ! - krzyknął Harry i trzasnął ręką o stół.
-Harry usiądź bo ludzie na nas patrzą..- szepnął Niall - rozumiem cię, ale jeszcze trochę to się skończy.
-...mam nadzieję - powiedział Hazz i przytulił mocno swojego chłopaka.
Po rozmowie dołączyli do Zayna i Liama udając jakby nic się nie stało. W głowie Harrego tkwiło milion myśli o jego związku z Louisem:
"Czy to ma sens?"
"Dlaczego musimy się ukrywać?"
"Czy to coś dziwnego?"
Niestety nie mógł odpowiedzieć na te pytania. Ale musiał sobie z nimi porodzić bo kochał Louisa.
Louis miał podobne myśli, ale on bardziej radził sobie z tą tajemnicą. Nie wiedział tylko po co ma udawać, że kocha Eleanor. W końcu była ona tylko jego przyjaciółką. Nic więcej.
Następnego dnia było tak samo. Chodzili na ulicy trzymając się za ręce ale nikt nie zwracał na nich uwagi. W głowie tysiąc myśli, a obok ukochana osoba. I to piękne uczucie. Kiedy podeszła do nich fanka musieli odłączyć ręce aby nic nie podejrzewała. Musieli odejść od siebie na kilka metrów. Dali autograf. Zrobili z nimi zdjęcie. Fanki odeszły a oni znów mogli poczuć się jak w bajce. Razem. Obok siebie. Nikt nie zdawał sobie sprawy z ich uczucia. A oni szli. Szli trzymając się za ręce. A w głowie myśl:
"...mam nadzieję że pewnego dnia..."

piątek, 13 grudnia 2013

Imagin o Liamie

Opowiem wam historię pewnego chłopca. Nazywał się Liam Payne. Był dobrym dzieckiem. Niestety on był chory. Większość swojego czasu spędzał w szpitalu. Codziennie dostawał po 32 zastrzyki w ramię - rano i wieczorem. Ale on i tak cieszył się życiem. Był ruchliwy, dobrze się uczył. Jedyne co go męczyło to brak przyjaciół. Na swoje 16-te urodziny zaprosił całą klasę, ale ... nikt nie przyszedł.
"Mamo chciałbym mieć przyjaciół"
"Będziesz miał"
"Obiecujesz?"
"Obiecuję"

Gdzie byli ci przyjaciele wtedy ? Na jego 16-tych urodzinach ? "Przyjaciele" pojawili się dopiero jak znalazł prawdziwych przyjaciół : Niall, Louis, Harry i Zayn. Oni go kochali jak brata. Pomagali mu w każdej sprawie. I Danielle - jego była dziewczyna. to są jedyne osoby które pomagały mu zawsze A gdzie w tej historii jestem ja ? Ja jestem w ich sercach. W sercach One Direction. Jestem Directioner.
Liam to wspaniały chłopak, który mimo przeciwności losu jest szczęśliwy. Ma talent. Sophia jego dziewczyna która znała go przed sławą. Ale gdzie była wtedy gdy Liam nie był sławny? Była tam gdzie reszta - z daleka od Liama. Jedyną przyjaciółką chłopaka była jego mama. A gdzie jest teraz ? Ze zwykłego chłopaka do gwiazdy światowego formatu. Nie. On nigdy nie był zwykły. On zawsze był jest i będzie nadzwyczajny.
LIAM KOCHAMY CIĘ!

niedziela, 1 grudnia 2013

Imagin z Zaynem

*twoimi oczami*
Był słodki, kochany, namiętny. Zayn Malik. Spotkałam go zimą w kawiarence. Mało romantyczne, ale go spotkałam. Poznaliśmy się przypadkowo. Ja byłam tam sama, a on z czwórką przyjaciół. Niall, Louis ,Liam, Harry. Zayn wylał na mnie kawę. Aaa do tej pory czuję ten ból. Ale warto było poczuć ból jeśli miało się poznać takiego świetnego faceta. Czuł się winny mojemu "poparzeniu" i zaprosił mnie na herbatę (bo na kawę nie chciał już nawet patrzeć). Stało się to miesiąc temu. Zayn nie jest wielkim romantykiem ale potrafi prawić komplementy. Na tą naszą herbatkę przyniósł mi koszyk ze słodyczami. On chyba nie widział że nie nie jestem dzieckiem, ale od początku coś do niego poczułam i nie umiałam się gniewać. Jedynym romantycznym gestem była karteczka w środku koszyka. Na niej napisany był jego numer i napis "Dzwoń kiedy zechcesz :) nawet o 2.00 w nocy". to było kochane, bo przecież prawie się nie znaliśmy. No ale miałam numer to zadzwoniłam. Spytałam się czy nie chciał by iść ze mną na mecz (moja koleżanka nie mogła iść a miałam dwa bilety). Byłam bardzo szczęśliwa kiedy się zgodził. Moje serce zaczęło bić szybciej. Nigdy czegoś takiego nie czułam. Ludzie uważali, że mam kamienne serce i szczerze ja też tak uważałam ...ale wtedy poczułam jakby moje uczucia odżyły! Obdzwoniłam wszystkich znajomych przepraszając ich za moje stare zachowanie. Byłam podła i wiem to. Nie raz słyszałam przez telefon :
"Serio przepraszasz ?"
"{t.i} co ci się stało ? " <śmiech>
Ale ja się naprawdę zmieniłam w chwili kiedy się w nim zakochałam. Dzięki niemu zrozumiałam co to są uczucia. Odzyskałam też przyjaciółkę. Po pierwszej randce z Zaynem zaczęliśmy się umawiać na więcej. W końcu zostaliśmy parą. to był mój pierwszy prawdziwy związek. Pewnego dnia (w 2 rocznicę naszego bycia razem) Zayn zabrał mnie nad morze. to był najbardziej romantyczny gest jaki uczynił. Przed wszystkimi  uklęknął przede mną i poprosił mnie o rękę. Zaczęłam płakać. Oczywiście zgodziłam się. Później on mnie pocałował..trudno się przyznać ale to był mój pierwszy pocałunek.
Nigdy nie wierzyłabym, że można zakochać się tak po prostu.

*Oczami Zayna*
Patrzyłem na nią od wejścia do kawiarni. Była urocza. Wylanie kawy to był przypadek, ale wyjątkowo trafny. Ona myślała, że zaprosiłem ją, bo miałem wyrzuty sumienia ale tak naprawdę od razu się zakochałem. Na herbatce dałem jej koszyk ze słodyczami (wiem dałem plamę!) ale do środka włożyłem karteczkę z moim numerem. Nie będę przedłużał zadzwoniła do mnie i zaprosiła mnie na mecz. Oczywiście że chciałem z nią iść ! Po kilku randkach więcej [t.i.] i ja zostaliśmy parą. Starałem się być jak najlepszym partnerem. Więc w naszą 2 rocznicę zaprosiłem ją na rankę naszego życia. Byłem najbardziej romantyczny jakim umiałem być. W końcu poprosiłem ją o rękę. W momencie kiedy powiedziała "tak" byłem najszczęśliwszym mężczyzną na świecie! Kocham cie [t.i.]! 






środa, 27 listopada 2013

Imagin o Louisie

Wnuczka zapytała swojej babci w święta.
-Babciu..a jaki był dziadek?
-... - po chwili przerwy kobieta odpowiedziała - był wspaniały kochanie.
-Opowiesz mi jak się poznaliście ? 
-...no nie wiem... masz dopiero 11 lat...
-babciu proszę!
-No dobrze... więc poznaliśmy się w grudniu tuż przed wigilią...było zimno, a ja błąkałam się sama po ulicy..
-Nie miałaś domu ? - wtrąciła wnuczka.
-Niestety nie ... moja mama było alkoholiczką... nie kochała mnie ...i nie chciała mnie przyjąć do swojego domu...
-Przykro mi babciu..
- ... mam opowiadać dalej ?
-taak - powiedziała 11-latka i usiadła na dywanie. 
-Więc błąkałam się po ulicy. Nie miałam ładnych rzeczy, telefonu, nikt nie chciał mi pomóc. Usiadłam bez silnie na ośnieżoną ziemię...aż w końcu zobaczyłam mężczyznę. Miałam wtedy 20 lat, a on nie wyglądał na więcej niż 22. Miał brązową grzywkę i śliczne niebieskie oczy. Ohh... od razu się w nich zakochałam.
-Bo to oczy są obrazem duszy. Pani powiedziała nam to w szkole.
-tak kochanie..to jego oczy sprawiły, że nagle zrobiło mi się ciepło. 
Zaproponował mi wspólną wigilę. Do tej pory pamiętam jego słowa. to była moja najpiękniejsza wigilia jaką przeżyłam... 
-Babciu a opowiedz mi jeszcze jak ci się oświadczył, proooooszę
-No nie wiem . Jest już późno...
-Babciu, ale prooszę Cię...- powiedziała dziewczynka i zrobiła smutną minkę do starszej kobiety.
-No dobrze. Po wigilii powiedziałam mu, że nie mam gdzie mieszkać i pozwolił mi u siebie zamieszkać. Nadal fascynowały mnie jego oczy. Fascynują mnie do dzisiaj...Ale wracając do oświadczyn. Zanim do nich doszło byliśmy ze sobą 3 lata. Potem przyniósł do domu kwiaty i wielki pierścionek z diamentem. 
-Babciu on tak bardzo cię kochał!
-tak ... a ja jego. 
-A ma babcia jakieś zdjęcia dziadka?
-Mam bardzo dużo. Chcesz je zobaczyć? 
-taak! ... ale najpierw możesz mi opowiedzieć jeszcze o waszym życiu ?
-No dobrze. Ale krótko. Nasze życie było piękne. Chodziliśmy razem wszędzie. Na zakupy, do parku, na rolki, do kawiarni... i w końcu pojawiła się twoja mama. 
-Ooo super ! I co dalej ?
-Potem zajęliśmy się naszym dzieckiem i byliśmy szczęśliwą rodziną. Ale po pewnym czasie Louis zachorował.. modliłam się o niego, ale umarł... Jego ostatnie słowa to "Pozwól mi odejść...a kiedy nasza córka będzie miała dzieci ... ukochaj je ode mnie ..." i wtedy zasnął..na wieki... - starsza pani przetarła zapłakane oko.
-to smutne babciu...to może pójdziemy oglądać zdjęcia ? 
-Dobrze chodźmy, kochanie. - dziewczynka wzięła babcię za rękę.
*pół godziny później*
-No to idź już spać. - kobieta pocałowała wnuczkę w czoło.
-Dobranoc babciu.
-Dobranoc. - kiedy babcia wyszła z pokoju dziewczynka zaczęła mówić jakby sama do siebie - 
-Dziadku, jeżeli mnie słyszysz to wiedz, że babcia ukochała mnie od ciebie. Dziękuję ci, że pomogłeś jej tamtej wigilii. tak bardzo chciałabym cię teraz przytulić...Wesołych świąt dziadku.
"Bo zauroczyły mnie jego niebieskie oczy"

piątek, 22 listopada 2013

Krótki imagin o Harrym

Czytając włącz tą piosenkę i czytaj bardzo wolno: 
http://www.youtube.com/watch?v=ITHCvpK50-g 

Nie widziałam go tak dawno... tak bardzo tęsknię... poznałam go w bibliotece nazywał się Harry Styles. ... teraz jego już nie ma ... dlaczego ? ... Wspominam te czasy... czasy w których się wygłupialiśmy... kiedy zrobił mi niespodziankę ... kiedy przyniósł mi różę... kiedy braliśmy ślub ... kiedy ocalił mi życie ... tak. .. ocalił je ... gdyby nie on byłabym teraz tam ... w lepszym świecie ... ale on zrobił to za mnie ... on .. on umarł za mnie . Mówiłam mu żeby tego nie robił... znalazłby się inny dawca ... potrzebny był mi przeszczep serca... ale ... ale bez niego to ja już nie chcę ... nie chcę żyć.... to on trzymał mnie za rękę kiedy było mi źle, to on śpiewał mi gdy bałam się, że umrę, to on kochał mnie do końca a ja kocham jego ... kochałam , kocham i będę go kochać cokolwiek się stanie ... chcę być z nim ... chcę leżeć koło niego ... wystarczy, że wezmę nóż ... i będę tam .. koło niego... ale on by tego nie chciał . Nie wiem co robić .. bez nie go to wszystko nie ma sensu.. bez niego nie ma mnie ... odszedł więc ja też odejdę ... Nie umiem żyć wspomnieniami ... nie umiem żyć zdjęciami .. nie umiem żyć marzeniami... nie umiem żyć bez niego ...

poniedziałek, 18 listopada 2013

Imagin o Niallu

22.10.2016
Byłam sama.... całkiem sama... nikt nie chciał mi pomóc... jedyne co miałam to ten pamiętnik.... nie miałam miłości...nie miałam oparcia...nie miałam nic.... ale pewnego dnia to się zmieniło. Był to najlepszy dzień w moim życiu. Zaczęło się od śniegu. Brr jak o tym myślę ciarki mnie przechodzą.... Zgubiłam się w lesie, wołałam o pomoc... ale żaden człowiek nie chciał mi pomóc ... choć wołałam... jednym wyjątkiem był on. Niebieskooki blondyn. Znalazł mnie zmarzniętą w lesie. Wziął mnie na ręce i zaniósł do samochodu. Pamiętam tylko tylko, bo straciłam przytomność. Obudziłam się w szpitalu. Moje oczy oślepiło światło. W końcu się przyzwyczaiłam do oślepiającego blasku. Otwarłam oczy powoli i pierwsze co chciałam zrobić to podziękować mu,ale...ale...ale jego już nie było... to był tylko sen o królewiczu... albo i nie. Płakałam całą noc myśląc o przystojnym wybawcy i wtedy wszedł on .. przedstawił się jako Niall Horan. Przyniósł mi gorący napój i chwycił moją lewą rękę.
-Jak się czujesz ? - powiedział delikatnym głosem sprawiając, że moje serce biło szybciej.
-Dobrze... dziękuję ci... - odwróciłam głowę aby nie zobaczył moich rumieńców.
-Jak masz na imię ? - uśmiechnął się zadziornie
-Julia ... ale nie musisz się o mnie martwić ... już i tak dużo dla mnie zrobiłeś ... dziękuję ci ...
-A jeżeli ja chcę z tobą tu zostać ? - zapytał Niall a ja poczułam motylki w brzuchu.
-Na pewno chcesz ? ...
-Na pewno - powiedział i pocałował mnie w policzek. Ja nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam. Byłam taka zmęczona. Obudziłam się o 12.29. I ku mojemu zaskoczeniu on nadal tam był ! Siedział obok mnie na krześle i spał z głową na moich nogach. Wyglądał uroczo. Już czułam, że się zakochałam.
23.10.2016
Kolejny dzień, kolejna przygoda. Wypuścili mnie ze szpitala. Niall odwiózł mnie do domu. Zaproponowałam mu herbatę. Zgodził się wszedł do domu. Pierwsze co zrobił wchodząc na korytarz to pchnął mnie na ścianę i zaczął mnie całować. to był mój najlepszy pocałunek w życiu ! Odwzajemniłam pocałunek i powiedziałam :
-Kocham cię ... tak ... zakochałam się w tobie od razu ...
-Ja ciebie też kocham  - uśmiechnął się i złapał mnie za rękę. 
-Zaraz wracam. - powiedział i ruszył do wyjścia.
-al...
-obiecuję. - pocałował mnie w policzek i wyszedł z domu. Bałam się,że go więcej nie zobaczę. 
Czekałam dwie godziny. Coraz bardziej obawiałam się, że go stracę... na zawsze.... Ale nagle zadzwonił dzwonek. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam Nialla. Przyniósł różę i nie wchodząc do domu klęknął i zadał pytanie : "Zostaniesz moją dziewczyną?" . Był taki kochany. Zaczęłam płakać ze wzruszenia. Oczywiście przyjęłam jego prośbę. Był to mój najlepszy dzień do tamtej pory! 
Od tamtego dnia wszystko się zmieniło. Nie byłam już sama. Spędzałam z Niallem każdy dzień. Bawiliśmy się świetnie! Oh, nigdy tego nie zapomnę. Jego uśmiechu, błękitnych oczu, blond włosów i tego romantyzmu. 
Kilka miesięcy później nasza miłość wciąż była taka sama. Byliśmy uważani za dwa gołąbki. Pewnego dnia Niall i ja zrobiliśmy to. Był to mój pierwszy raz. Wiedziałam, że on jest moim jedynym więc zrobiłam to z nim. Niall był zadowolony i ja też. Niepokoiło mnie tylko to, że kilka dni później zaczęłam się źle czuć. Za radą przyjaciółki postanowiłam zrobić test ciążowy. Wynik mnie zaskoczył... byłam w ciąży! Moja radość była wielka, a radość Nialla była chyba 3 razy większa od mojej. tego dnia mój chłopak wyszedł na 3 godziny. Martwiłam się o niego. W końcu drzwi otworzyły się i wszedł Niall. Zachowywał się dziwnie. Kazał mi usiąść na kanapie i czekać. Zrobiłam co kazał i cieszę się , że go posłuchałam. Po 30 minutach zaprosił mnie na górę. Weszłam do pokoju, a tam wszędzie róże! Z drugiej strony jak on je wniósł do domu, że ja ich nie widziałam? Nie ma to teraz żadnego znaczenia! Uklęknął przede mną i poprosił mnie o rękę. Myślałam, że śnię! Ale jednak nie.
9 miesięcy później urodziłam córeczkę. Byliśmy już z Niallem po ślubie. Codziennie rozmawialiśmy ale jedyną rozmową, którą zapamiętałam do dzisiaj jest ta :
"Julia , już nigdy cię nie opuszczę"
"Ja ciebie też. Znalazłam już swojego księcia z bajki"
"A ja dwie księżniczki" - powiedział i przytulił mnie i naszą córeczkę. teraz odwiedzam go codziennie na grobie,a nasza miłość nadal jest taka sama....

sobota, 16 listopada 2013

Imagin o Harrym rozdział 6/6

Rozdział VI

...Para spędziła u Emily cały dzień. Pod wieczór kiedy właśnie mięli wychodzić lekarz podszedł do nich i zaczął rozmowę :
-Witam. Mam dla pani dobre i złe wieści.
-Czy to ma związek z Emily ? 
-tak, dobra wiadomość to ta, że wiemy już co jej dolega...
-Świetnie ! ... a ta zła ? ..
-a więc... dziewczyna ma chore serce ... prawdopodobnie zachorowała, przez stan psychiczny. Potrzebny będzie przeszczep serca.. i tu właśnie jest problem...
-Jaki proszę pana ? 
-Potrzebujemy zmarłej osoby, której serce moglibyśmy wszczepić pani koleżance, a narazie nie ma nikogo takiego.
-oh.....jak ktoś się znajdzie nie pan do mnie zadzwoni... - powiedziała Diana i podała lekarzowi kartkę z numerem.
-Harry..jak ona umrze ja tego nie przeżyję ... zabiję się ...
-Kochanie , nawet tak nie mów. Jesteś dla mnie wszystkim . Zrobiłbym dla ciebie wszystko. Zobaczysz Emily będzię żyła. Obiecuję. - odpowiedział chłopak patrząc dziewczynie głęboko w oczy. Następnie pocałował ją .
Następnego dnia do Diany zadzwonił telefon. Znalazł się dawca dla jej przyjaciółki. Szczęśliwa dziewczyna ubrałą się i zeszła do kuchni by coś zjeść (nie jadła od dwóch dni). Zrobiła kanapkę z pomidorem i serem i usiadła do stołu. Potem jak zwykle zrobiła sobie kawę. Pod jej kubkiem znalazła kartkę na której było zapisane :
"Kochanie, już mnie nie zobaczysz, ale ja będę patrzył na ciebie z góry...."
Diana w tym momencie wiedziała kto był dawcą. Był to Harry.  Czytajcie dalej...
"...ułóż sobie życie. Załóż rodzinę. Ja będę na ciebie czekał w lepszym świecie. Kocham Cię."




sobota, 9 listopada 2013

Imagin o Harrym rozdział 5/6

Rozdział V

...Następnego ranka wszystko nabrało innych barw. Dlaczego? Dlatego, że przyjaciółka Diany trafia do szpitala... Została zgwałcona i oślepiona gazem. Nie było jej praktycznie nic oprócz załamania ... Rozumiem ją , bo wyobraź sobie , że ktoś cię gwałci ... Nie było by ci miło co nie ? Wróćmy do Diany. Rano zadzwonił jej telefon. Dziewczyna z uśmiechem odebrała. Odkładając telefon uśmiech "zszedł" jej z twarzy. Martwiła się o Emily i od razu do niej pojechała. Nie miała samochodu więc zadzwoniła do Harrego. Chłopak przyjechał 10 minut po telefonie. Pojechali do szpitala. Zobaczyli Emily w zapłakanym stanie ... Biedna Diana płakała bardziej niż mama Emily (która nie interesowała się córką).
-Kochana...nic ci nie jest ? ... - mówiła płacząc 
-yyyyy.... - przyjaciółka Diany nie potrafiła nic z siebie wydusić. Była w szoku. 
-Nie martw się jesteśmy z tobą... - dziewczyna chwyciła rękę zgwałconej dziewczyny i 
 poszła do lekarza , który opiekował się jej przyjaciółką.

-Dzień dobry panie doktorze. Co z nią?
-Pani jest z rodziny ?
-Nie..ale jestem jej najlepszą przyjaciółką.. proszę niech pan mi powie, ona ma tylko mnie ...
-Niestety nie mogę udzielić tej informacji , ale powiem pani tylko jedno. Niech pani będzie przy niej. Na pewno to jej pomoże. Do widzenia.
-...Do widzenia... - dziewczyna poszła do Emily i porzegnała się z nią. Przychodziła do niej codziennie, a stan chorej się nie zmieniał. Wciąż nie umiała nic powiedzieć i była szoku. Lekarze nie wiedzieli co na to poradzić. Nawet psycholog nie dał rady . Diana nie wiedziała co robić. Pewnego ranka przyjechał do niej Harry.
-Słoneczko, nie martw się .. wszystko będzie dobrze. Kocham cię. - przytulił Dianę.
-Jak mogę się nie martwić ... ? Boję się o nią... o jej zdrowie... o życie...
-Spokojnie, wyzdrowieje , zobaczysz.
-Obiecujesz ? 
-Nie mogę ci tego obiecać...na prawdę nie znam sytuacji .. ale wiem że nawet jeśli by coś jej się stało i tak będziesz jej najlepszą przyjaciółką i ona wie , że ją wspierasz.
-Dziękuję ci ... pojedźmy do niej .. - para pojechała do szpitala i spędziła u Emily cały dzień...CDN :))

poniedziałek, 4 listopada 2013

Imagin o Harrym rozdział 4/6

Rozdział IV 

...Kiedy skończyła się "impreza" wszyscy rozeszli się do swoich domów. Harry zanocował u Diany. Kiedy dziewczyna się obudziła chłopak przyniósł jej śniadanie.
Po śniadaniu Hazz pojechał sprawdzić co u chłopaków. Okazało się, ze wszystko było w porządku. Chłopak wpadł na wspaniały pomysł ! Chciał kupić Dianie pieska. Pewnie myślisz teraz :"Po co jej piesek?" . Diana mówiła ostatnio Harremu , że czasami czuje się taka samotna. Z pieskiem czuła by się o wiele lepiej ! Więc Harry pojechał kupić psa. Kupił ślicznego owczarka niemieckiego. Loczek nazwał go Blower (nie wiem z jakiej przyczyny po prostu mu się tak spodobało). Pojechał od razu do Diany. Otworzył drzwi (miał klucze od swojej dziewczyny) i po cichu wszedł na górę. Przez szparkę wpuścił pieska do sypialni dziewczyny. 
-Oo.. witaj mały skąd się tu wziąłeś ? - powiedziałą zdziwiona gdy nagle do pokoju wszedł Hazza.
-niespodzianka! 
-Harry, to twój piesek ?
-Nie,to twój piesek - uśmiechnął się zadziornie -
-Na prawdę ? dziękuję , jak się wabi ? - spytała Diana przytulając chłopaka - 
-Nazwałem go Blower, ale możesz zmienić imię jak zechcesz 
-Nie zmienię. to imię bardzo i się podoba. Jesteś kochany ! 
-Ojj nie przesadzaj już kochanie 
-Bardzo ci dziękuję ! Może pójdziemy uczcić nowego mieszkańca tego domu ? 
-A co z twoimi rodzicami ? 
-Oh, nie mówiłam ci? Moi rodzice ze mną nie mieszkają , jutro mam 18 urodziny i stwierdzili , że jestem już samodzielna .
-W takim razie , ubieraj się i idziemy ! - powiedział uśmiechnięty od ucha do ucha. Poszli do restauracji, bardzo drogiej restauracji. Diana nie chciała tam iść, bo nie chciała żeby chłopak płacił tak dużą kwotę pieniędzy. Jednak dla Harrego nie był to żaden problem (w końcu był członkiem One Direction). Po udanej, romantycznej kolacji para wyszła z restauracji. 
-Świetnie się bawiłem - powiedział Harry -
-Ja też , dziękuję ci 
-Za co ? 
-Za to, że tak o mnie dbasz - odpowiedziała Diana i pocałowała chłopaka w policzek
-Cała przyjemność po mojej stronie . - uśmiechnął się i dziewczyna zauważyła jaki on ma piękny uśmiech....CDN. :))


niedziela, 13 października 2013

Imagin o Harrym rozdział 3/6

Rozdział III

... Dianie i Emily zrobiło się słabo na ich widok. Byli cudowni i tacy uroczy. Dziewczyny weszły do samochodu i pojechali do galerii. Louis i Emily poszli do działu z obrazami , a Diana i Harry zostali na zewnątrz.
-ohh...chłodno się jakoś zrobiło - dziewczyna otuliła się swoimi rękami
-masz moją kurtkę-powiedział Hazz i nałożył jej nakrycie na plecy
-a tobie nie będzie zimno ?
-dam radę , byle byś ty nie zmarzła - uśmiechnął się
-dziękuję , jesteś wspaniały - w tej właśnie chwili Lou i Emily wyszli z galerii. Następnie wszyscy pojechali do McDonalda. Diana widziała , że coś iskrzy między Louisem i jej przyjaciółką , ale nie chciała się wtrącać w ich sprawy. Dla niej najważniejszy był teraz Loczek. Kochała go tak mocno. Miała nadzieję , że on kocha ją chodziarz w 1/3 tak bardzo jak ona jego. Kiedy nadszedł wieczór Harry odwiózł Dianę pod jej dom. Pożegnali się czule i wrócili do swoich domów. Po drodze zawiózł też Emily. Zakochani całą noc o sobie myśleli. W końcu Hazza chciał wykonać pierwszy krok. Rano pojechał do Diany z różą.
-Kochanie , zostaniesz moją dziewczyną?
-Oczywiście...-odpowiedziała zapłakanym głosem- marzyłam o tym od dawna! Kocham Cię
-Ja ciebie też Diana- chwilę później para już była w samochodzie
gotowa do wyjazdu. Jechali powiedzieć chłopakom z 1D o nowinie. Zayn też miał do nich niespodziankę. Oświadczył się Perrie! Wszyscy byli bardzo szczęśliwi. Postanowili uczcić te wiadomości i pojechać do restauracji. Niall zjadł oczywiście najwięcej. Harry i Diana wpatrywali się w siebie jak w obrazek. Liam zdążył im zrobić kilka zdjęć. Dopiero wieczorem Niall uświdomił sobie, że tylko on jest singlem, bo Liam jest z Danielle, Harry z Dianą, Lou niedługo będzie z Emily, Zayn z Perrie.
-ehh ja mam jedzenie, ono mi wystarczy-powiedział i całe zgromadzenie zaczęło się śmiać. CDN. kolejny rozdział niedługo ;>>

piątek, 27 września 2013

Imagin o Harrym rozdział 2/6

Rozdział II

...Diana odpłynęła w rozkoszy płynącej z ust Harolda. Czuła się jak księżniczka u boku najpiękniejszego księcia.  Po pocałunku wsiedli do samochodu. Chłopak odwiózł ją do domu i pojechał po chłopaków. Diana była zaczarowana jego uśmiechem,oczami itd. Niestety weekend się skończył a dziewczyna musiała iść do szkoły. W szkole widziała tylko jeden plus ... przyjaciółkę ! Miała na imię Emily . Była jedyną i najlepszą jej przyjaciółką.
-Diana, co robiłaś w sobotę , że do mnie nie zadzwoniłaś ?
-Nic-zaśmiała się- a właściwie było super ! Spotkałam takich chłopaków i ...
-uuu nasza Dianusia się zakochałą
-a co w tym złego ? Jeden z nich jest taki uroczy , słodki ..
-całowaliście się? - krzyknęła Emily
-a ty jak zwykle myślisz tylko o jednym haha nieładnie - mrugneła - ale tak to było cudowne !
-super , może mi go przedstawisz ?
-oczywiście , pasuje ci piątek ?
-OK , będę czekać u mnie przed domem - w tej chwili zadzwonił dzwonek na lekcje. Po lekcjach przyjaciółki rozeszły się do swoich domów. Nadszedł piątek. Harry i Diana przyjechali pod dom Emily. Harremu towarzyszył Louis. Wyglądali jeszcze lepiej niż poprzednim razem. Loczek kiwnął głową do Diany i wysiadł z auta. ... CDN :** kolejny rozdział jutro <3

czwartek, 26 września 2013

Imagin o Harrym rozdział 1/6

Opowiem wam historię 17-letniej Diany , która w łatwy sposób spełniła wszystkie swoje marzenia . Jakie ? Przekonacie się czytając mojego imagina ;) zapraszam ♥  

Rozdział I


Robiło się ciemno , a Diana nadal błąkała się po ciemnym lesie. Miała przy sobie tylko latarkę . Nie wiedziała co ma robić. W końcu usiadła pod drzewem , zmęczona i obolała . Zasnęła. Rano otworzyła oczy i ujrzała nad sobą pięciu chłopaków. Przedstawili się jako Harry,Louis,Liam,Niall i Zayn .
-Kkim wy jeste...- nie zdążyła skączyć gdy Lou przerwał jej mówiąc-
-One Direction - uśmiechnął się i mrugnął w jej stronę.
-Nie podrywaj Louis ! Przepraszam za niego ... - dokończył Liam.
-Czemu siedzisz w lesie sama o godzinie 7.00 ? -wyrwał szybko Harry
-Wczoraj się zgubiłam i ... nic nie pamiętam ..
-Pomożemy ci .  - przystojniak pomógł ci wstać i zaprowadził ją do samochodu. Kiedy wszyscy już do niego weszli pojechali w stronę domu Diany. Loczek odprowadził ją do drzwi , a chłopcy obserwowali ich z samochodu.
-yy... Diana , może ... - podrapał się po głowie
- tak , słucham - dziewczyna cicho się zaśmiała-
-może .. dałabyś mi swój numer ?
-jasne - uśmiechnęła się szeroko , bo Harry od początku bardzo jej się spodobał . Podała mu swój numer pocałowała go w policzek.
-Dziękuję za uratowanie - Diana weszła do domu. Chłopak , aż się zarumienił . Następnego dnia obudził ją dzwonek telefonu. Dzwonił Harry .
-Cześć Diana, chcesz dzisiaj wyjść gdzieś na miasto ?
-A o której ?
-Pasuje ci o 14.00 ?
-tak, ale ... nie mam podwózki..
-Spokojnie , przyjadę po ciebie z chłopakami.
-W takim razie czekam- dziewczyna rozłączyła się i upadła szczęśliwa na łóźko. Chyba się zakochała... Nie widzę w tym nic dziwnego w końcu , która dziewczyna by go nie kochała ? ten uśmiech, te włosy, ten głos ah... ale wróćmy do Diany. Kiedy wybiła godzina druga dziewczyna juz była gotowa i czekała przed domem . Nagle podjechał Harry. Podbiegła do samochodu i pojechali (całą szóstka) na zakupy. Weszli do sklepu "Smile&Love". Wszystkie rzeczy bardzo jej się podobały ale najbardziej ta sukienka :
-Podoba ci się ? - spytał najmłodszy z zespołu.
-tak, bardzo.
-kupię ci ją :) - uśmiechnął się i chwycił sukienkę
-nie, ona jest droga, nie wydawaj na mnie pieniędzy ! - krzyknęła chwytając sukienkę mocniej niż chłopak.
-spokojnie mała , spokojnie, kupię ci ją czy tego chcesz czy nie - zaśmiał się i szybko pobiegł do kasy
-dziękuję
-nie ma za co - nastolatek chwycił Dianę za rękę i wybiegli na zewnątrz . Dziewczyna chciała go pocałować , ale Loczek ją wyprzedził . to był najpiękniejszy pocałunek w jej życiu... CDN. kolejna część jutro :**

Bohaterowie imagina o Harrym

W moim imaginie wystepują:
Diana 17l.

















Emily 19l. przyjaciółka Diany













Max 14l. kolega Emily i Diany













One Direction (od lewej NIall,Louis,Liam,Zayn,Harry)

niedziela, 14 lipca 2013

Witam was ;*

Siemka :) jestem Julia,  mam 12 lat :) jestem Directioner i Belieber :) Moim ulubieńcem jest Niall ♥ na tym blogu będę dodawała moje imaginy :) mama nadzieję że się wam spodobają  <3 ;*