poniedziałek, 23 grudnia 2013

UWAGA INFO :)

W związku z jutrzejszymi urodzinami naszego Louisa powstały różne akcje na twitterze, ale ta mnie najbardziej zachwyciła więc postanowiłam ona najbardziej spodoba się Louisowi :)
Więc tak :
- Nosimy paski
- Jemy marchewki
- Mówimy na wszystkich 'wieśniak' xD
- Jesteśmy bezczelni
- Mówimy z brytyjskim akcentem
- Sprawiamy, żeby '‪#‎happybirthdaylouis‬­' trafiło do trendów
- Piszemy na nadgarstku "Boo Bear"

jest też druga akcja która mi się spodobała.
Ustawiamy sobie ta twitterze to zdjęcie na ikonkę i dajemy nazwę "I'M FEELENG 22" :) dla zabawy ;p
to tyle :) 

sobota, 21 grudnia 2013

Imagin o Larrym

Po wywiadzie Louis, Harry i Niall wybrali się do kawiarni. Liam i Zayn poszli ze swoimi dziewczynami na zakupy. Niall znał tajemnicę Larrego więc przy nim chłopacy mogli być sobą.
-Louis ja już tak nie mogę ...
-Nie martw się kochanie damy radę. Razem.
-Ale ja już mam dosyć ukrywania się ! - krzyknął Harry i trzasnął ręką o stół.
-Harry usiądź bo ludzie na nas patrzą..- szepnął Niall - rozumiem cię, ale jeszcze trochę to się skończy.
-...mam nadzieję - powiedział Hazz i przytulił mocno swojego chłopaka.
Po rozmowie dołączyli do Zayna i Liama udając jakby nic się nie stało. W głowie Harrego tkwiło milion myśli o jego związku z Louisem:
"Czy to ma sens?"
"Dlaczego musimy się ukrywać?"
"Czy to coś dziwnego?"
Niestety nie mógł odpowiedzieć na te pytania. Ale musiał sobie z nimi porodzić bo kochał Louisa.
Louis miał podobne myśli, ale on bardziej radził sobie z tą tajemnicą. Nie wiedział tylko po co ma udawać, że kocha Eleanor. W końcu była ona tylko jego przyjaciółką. Nic więcej.
Następnego dnia było tak samo. Chodzili na ulicy trzymając się za ręce ale nikt nie zwracał na nich uwagi. W głowie tysiąc myśli, a obok ukochana osoba. I to piękne uczucie. Kiedy podeszła do nich fanka musieli odłączyć ręce aby nic nie podejrzewała. Musieli odejść od siebie na kilka metrów. Dali autograf. Zrobili z nimi zdjęcie. Fanki odeszły a oni znów mogli poczuć się jak w bajce. Razem. Obok siebie. Nikt nie zdawał sobie sprawy z ich uczucia. A oni szli. Szli trzymając się za ręce. A w głowie myśl:
"...mam nadzieję że pewnego dnia..."

piątek, 13 grudnia 2013

Imagin o Liamie

Opowiem wam historię pewnego chłopca. Nazywał się Liam Payne. Był dobrym dzieckiem. Niestety on był chory. Większość swojego czasu spędzał w szpitalu. Codziennie dostawał po 32 zastrzyki w ramię - rano i wieczorem. Ale on i tak cieszył się życiem. Był ruchliwy, dobrze się uczył. Jedyne co go męczyło to brak przyjaciół. Na swoje 16-te urodziny zaprosił całą klasę, ale ... nikt nie przyszedł.
"Mamo chciałbym mieć przyjaciół"
"Będziesz miał"
"Obiecujesz?"
"Obiecuję"

Gdzie byli ci przyjaciele wtedy ? Na jego 16-tych urodzinach ? "Przyjaciele" pojawili się dopiero jak znalazł prawdziwych przyjaciół : Niall, Louis, Harry i Zayn. Oni go kochali jak brata. Pomagali mu w każdej sprawie. I Danielle - jego była dziewczyna. to są jedyne osoby które pomagały mu zawsze A gdzie w tej historii jestem ja ? Ja jestem w ich sercach. W sercach One Direction. Jestem Directioner.
Liam to wspaniały chłopak, który mimo przeciwności losu jest szczęśliwy. Ma talent. Sophia jego dziewczyna która znała go przed sławą. Ale gdzie była wtedy gdy Liam nie był sławny? Była tam gdzie reszta - z daleka od Liama. Jedyną przyjaciółką chłopaka była jego mama. A gdzie jest teraz ? Ze zwykłego chłopaka do gwiazdy światowego formatu. Nie. On nigdy nie był zwykły. On zawsze był jest i będzie nadzwyczajny.
LIAM KOCHAMY CIĘ!

niedziela, 1 grudnia 2013

Imagin z Zaynem

*twoimi oczami*
Był słodki, kochany, namiętny. Zayn Malik. Spotkałam go zimą w kawiarence. Mało romantyczne, ale go spotkałam. Poznaliśmy się przypadkowo. Ja byłam tam sama, a on z czwórką przyjaciół. Niall, Louis ,Liam, Harry. Zayn wylał na mnie kawę. Aaa do tej pory czuję ten ból. Ale warto było poczuć ból jeśli miało się poznać takiego świetnego faceta. Czuł się winny mojemu "poparzeniu" i zaprosił mnie na herbatę (bo na kawę nie chciał już nawet patrzeć). Stało się to miesiąc temu. Zayn nie jest wielkim romantykiem ale potrafi prawić komplementy. Na tą naszą herbatkę przyniósł mi koszyk ze słodyczami. On chyba nie widział że nie nie jestem dzieckiem, ale od początku coś do niego poczułam i nie umiałam się gniewać. Jedynym romantycznym gestem była karteczka w środku koszyka. Na niej napisany był jego numer i napis "Dzwoń kiedy zechcesz :) nawet o 2.00 w nocy". to było kochane, bo przecież prawie się nie znaliśmy. No ale miałam numer to zadzwoniłam. Spytałam się czy nie chciał by iść ze mną na mecz (moja koleżanka nie mogła iść a miałam dwa bilety). Byłam bardzo szczęśliwa kiedy się zgodził. Moje serce zaczęło bić szybciej. Nigdy czegoś takiego nie czułam. Ludzie uważali, że mam kamienne serce i szczerze ja też tak uważałam ...ale wtedy poczułam jakby moje uczucia odżyły! Obdzwoniłam wszystkich znajomych przepraszając ich za moje stare zachowanie. Byłam podła i wiem to. Nie raz słyszałam przez telefon :
"Serio przepraszasz ?"
"{t.i} co ci się stało ? " <śmiech>
Ale ja się naprawdę zmieniłam w chwili kiedy się w nim zakochałam. Dzięki niemu zrozumiałam co to są uczucia. Odzyskałam też przyjaciółkę. Po pierwszej randce z Zaynem zaczęliśmy się umawiać na więcej. W końcu zostaliśmy parą. to był mój pierwszy prawdziwy związek. Pewnego dnia (w 2 rocznicę naszego bycia razem) Zayn zabrał mnie nad morze. to był najbardziej romantyczny gest jaki uczynił. Przed wszystkimi  uklęknął przede mną i poprosił mnie o rękę. Zaczęłam płakać. Oczywiście zgodziłam się. Później on mnie pocałował..trudno się przyznać ale to był mój pierwszy pocałunek.
Nigdy nie wierzyłabym, że można zakochać się tak po prostu.

*Oczami Zayna*
Patrzyłem na nią od wejścia do kawiarni. Była urocza. Wylanie kawy to był przypadek, ale wyjątkowo trafny. Ona myślała, że zaprosiłem ją, bo miałem wyrzuty sumienia ale tak naprawdę od razu się zakochałem. Na herbatce dałem jej koszyk ze słodyczami (wiem dałem plamę!) ale do środka włożyłem karteczkę z moim numerem. Nie będę przedłużał zadzwoniła do mnie i zaprosiła mnie na mecz. Oczywiście że chciałem z nią iść ! Po kilku randkach więcej [t.i.] i ja zostaliśmy parą. Starałem się być jak najlepszym partnerem. Więc w naszą 2 rocznicę zaprosiłem ją na rankę naszego życia. Byłem najbardziej romantyczny jakim umiałem być. W końcu poprosiłem ją o rękę. W momencie kiedy powiedziała "tak" byłem najszczęśliwszym mężczyzną na świecie! Kocham cie [t.i.]!